sobota, 12 listopada 2011

W końcu skończyłam następne 8 metrów muliny. Długo mi to szło ale w wolne dni byłam zajęta i nie miałam czasu zająć się hafcikiem.
Czas na zdjęcie:
To jest prawie połowa haftu brakuje tylko ścieżki i śniegu.

We wrześniu założyłam konto internetowe w jakimś tam banku i teraz dostałam superaśny prezent. Aparat cyfrowy. Przyda się do robienia zdjęć

A teraz koniec pisania wracam do haftu

1 komentarz: